Historia wewnętrzna – recenzja

Chciałabym polecić Wam dzisiaj książkę, która ostatnio wzbudziła mój podziw. Miała to być tylko kolejna lektura wzbogacająca moją wiedzę na temat przewodu pokarmowego i żywienia. Książka oczywiście spełniła tę rolę – ale dodatkowo okazała się fantastyczną rozrywką.
Studentka medycyny postanowiła podzielić się swoją fascynacją przewodem pokarmowym i robi to w niezwykle zabawny, a przy tym pouczający sposób. Na dodatek ilustracje – wykonane przez siostrę autorki – tak dalece zaskakują i odbiegają od stylu naukowego, że już dla nich samych warto sięgnąć po tę książkę.
Giulia Enders podaje mnóstwo praktycznych wskazówek, począwszy od tego, jak należy prawidłowo siedzieć na sedesie, a na stosowaniu probiotyków (i prebiotyków) skończywszy. Książka obfituje również w popularnonaukowe ciekawostki (np. dotyczące salmonelli czy Helicobacter pylori), a całość opatrzona jest obszerną i rzetelną bibliografią – to dla tych bardziej dociekliwych.
Książka, którą z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim, którzy interesują się własnym ciałem, szeroko pojętym zdrowiem oraz światem w ogóle. Gdyż okazuje się, że nasze wnętrze kryje w sobie wiele tajemnic, nad których odkryciem naukowcy nieustannie pracują.
Czy można pisać o jelitach, gazach i kupie w sposób zajmujący i bez skrępowania? Okazuje się, że tak – książka Gulii Enders jest na to najlepszym dowodem.

Giulia Enders, „Historia wewnętrzna”, przełożyła Urszula Szymanderska, Łódź 2015