Zielony koktajl

Chyba nadeszła pora na wrzucenie jakiegoś przepisu. Skoro mowa o zielenince, mała podpowiedź, jak zwiększyć jej udział w naszej diecie. Co powiecie na formę płynną? Istnieje nieskończenie wiele wariacji na temat. Można wykorzystać świeże ogórki, natkę pietruszki, dowolne sałaty. Bazą może być maślanka, kefir lub (dla beznabiałowców) woda lub ananas. Dobrym słodziwem są w tym przypadku banany, ale można też kombinować z jabłkiem lub musem jabłkowym. Do odważnych świat należy!

Dla tych, którym zależy na wapniu – wersja z maślanką. A ci, którzy żyją bez mleka i zależy im na lepszym przyswajaniu żelaza, mogą zamiast maślanki i użyć soku jabłkowego (dobrej jakości, najlepiej świeżo wyciśniętego, warto ograniczyć lub pominąć wtedy banana).

 

Moja wersja była dokładnie taka:

Garść jarmużu bez łodyg (lub szpinaku) ok. 15 g

Kilka liści sałaty rzymskiej ok. 15 g

Szklanka maślanki (lub jogurtu naturalnego) ok. 200 g

banan ok. 100 g

Woda do rozcieńczenia (jeśli zajdzie taka potrzeba, ale w wersji maślankowej nie zaszła).

Warzywa dokładnie myjemy i miksujemy razem z bananem i jogurtem na gładką masę. Ewentualnie rozcieńczamy wodą, aby można było łatwiej pić. Co do sprzętu kuchennego… Osobiście dysponuję najzwyklejszym blenderem i użyłam podłużnej nakładki, którą zwykle miksuję zupę w garnku. Jeżeli ktoś jest szczęśliwym posiadaczem bardziej wyrafinowanego (i przeraźliwie drogiego…) oprzyrządowania – tym lepiej dla niego, bo uda mu się uzyskać gładszą konsystencję. Ale moja wersja jest wystarczająco pyszna.

Smacznego!

Wartość odżywcza porcji (330 ml):

201 kcal

Białko 7,6 g

Tłuszcz 2,2 g

Węglowodany 34,7 g