Dlaczego nie kupuję wędliny?

W moim domu złote czasy wędlin minęły bezpowrotnie. Nie kupuję ich, gdyż trudno znaleźć na rynku wędliny naprawdę dobrej jakości, bez konserwantów, wypełniaczy i wszelkich innych dodatków typu serwatka w proszku lub białko sojowe. Doszłam do wniosku, że mam już dosyć szukania po sklepach wędliny idealnej, która spełniłaby moje rosnące wciąż wymagania. Czas zaoszczędzony na szukaniu przeznaczam na przygotowanie rozwiązań alternatywnych.

 

Propozycje letnie to oczywiście kanapki z owocami:

- masło lub śmietana kokosowa + maliny/jagody/borówki/jeżyny/porzeczki itd.

- pasta z pieczonych warzyw (papryki, bakłażana, cukinii, dyni, cebuli)

Propozycje zimowe:

- masło orzechowe + banany

- pasta z warzyw strączkowych (ciecierzyca/soczewica + czosnek + sezam + oliwa)

- pasta z twarogu, makreli (lub innych małych rybek) i ogórka kiszonego

- pasta jajeczna (jajka + oliwa + szczypiorek)

Oczywiście podstawą dobrej kanapki jest dobry chleb. Przepis na takowy podam wkrótce.